O MNIE
Wszystko zaczęło się w tym domku. To moje małe laboratorium, w którym testuję pomysły wpadające mi do głowy. Robię tu „eksperymenty” — jedne udane, inne... cóż, dobrze wyglądały tylko w mojej głowie.
Przerobiłem wiele firm i schematów, dlatego wybrałem niezależność. Zbudowałem własny warsztat, żeby pracować na własnych zasadach. Tu nikt nie stoi mi nad głową z zegarkiem – liczy się tylko efekt końcowy.
Mój dom to poligon. Każdy mebel musi najpierw przetrwać tutejszy „tor przeszkód”. To mój filtr: jeśli coś przeżyje codzienne życie pod tym dachem, mogę z czystym sumieniem puścić to w świat.
Projektuję uczciwie i bez fuszerek, które po miesiącu kłują w oczy.
"Jeśli szukasz rzeczy z drewna, które mają dobrze wyglądać i funkcjonować przez lata –tutaj właśnie takie powstają."